Pomysł kierownika dotyczący bram szybkobieżnych

Zarządzanie wielkim zakładem produkcyjnym często bywa naprawdę trudne. Trzeba mieć na uwadze tak wiele rzeczy, że ogarnięcie tego wszystkiego bez całego sztabu kierowników i doradców jest praktycznie niemożliwe. Czasem mają oni dodatkowo bardzo dobre pomysły na usprawnienie pracy.

Ostatnio jeden z nich wyszukał w Internecie bramę szybkobieżną

bramy szybkobieżnePamiętam dobrze dzień, w którym przyszedł do mojego biura i pełen przejęcia zaczął opowiadać o rzeczy, którą niedawno udało mu się znaleźć. Twierdził, że to doskonałe rozwiązanie dla każdego z pracowników. Praca miała być wykonywana znacznie szybciej po zainstalowaniu tego, co sugerował jeden z kierowników. Widząc, że koszt czegoś takiego nie jest wcale duży stwierdziłem, że nie jest głupim pomysłem spróbowanie zainstalowania takiego urządzenia. Wiedziałem, że nie będzie to kwestia kilku minut, ale mimo wszystko chciałem zaryzykować. Pierwsze bramy szybkobieżne stanęły w naszym zakładzie już dwa tygodnie później, i muszę przyznać, że faktycznie wszystko się zmieniło. Każdy oczekiwał szybkich rezultatów, ale wyniki przerosły najśmielsze oczekiwania wszystkich członków załogi. Okazało się, że do góry poszły dosłownie wszystkie wskaźniki – nie tylko wydajność oraz szybkość produkcji, ale również jakość i chęć do pracy zatrudnionych ludzi. Wszyscy docenili inwestycję, którą wymyślił kierownik a którą ja zatwierdziłem. Zadecydowałem, że to dobry pretekst, by dać mu nieco wyższą premię w tym miesiącu. Od dawna świetnie się spisywał, to zaś było ukoronowaniem jego starań.

Od tamtej pory postanowiłem regularnie pytać pracowników, czy według nich istnieje cokolwiek co ja jako prezes mógłbym dla nich zrobić, by zaczęło im się łatwiej pracować. Ludzie powinni wiedzieć, że ich uwagi są dla firmy bardzo cenne.