Lekcje w szkole językowej w Bydgoszczy

Zawsze byłam bardzo zdolną uczennicą. Nauka nie przysparzała mi problemów. Chłonny umysł odziedziczyłam po rodzicach, którzy od najmłodszych lat rozwijali moje zainteresowania. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma takie szczęście. Przykładem jest chociażby mój mąż… Kiedy dostał nową pracę, nie za bardzo radził sobie z angielskim…

Zapisy do bydgoskiej szkoły językowej

szkoła językowa bydgoszczPostanowiłam pomóc mężowi. Nie mógł przecież zaprzepaścić takiej szansy. Nowa praca to nowe wyzwania. Jako kierownik dużego działu musiał bardzo dobrze posługiwać językiem angielskim. Ta umiejętność niestety nie była jego najlepszą stroną. Czas naglił, projekty i zagraniczne kontrakty również, a mój mąż chodził coraz bardziej przygaszony. Pewnego wieczoru mój wzrok padł na dział z lokalnymi ogłoszeniami w naszym tygodniku. Od razu rzuciło mi się w oczy kilka słów: szkoła językowa Bydgoszcz. Od razu pokazałam to ogłoszenie mężowi. Kolejnego dnia razem wybraliśmy się do tej szkoły. Na miejscu powitała nas recepcjonistka z poleceniem wypełnienia kwestionariusza osobowego. Rozmowa z lektorem utwierdziła męża w przekonaniu, ze znalazł się w odpowiednim miejscu. Zajęcia prowadzone są w kameralnych grupach, choć istnieje też możliwość zajęć indywidualnych. Nowoczesne podręczniki zachęcają do nauki i wspomagają ten proces. Co ważne, grupy są różnicowane pod względem umiejętności kandydatów. Raz w tygodniu zajęcia prowadzi native speaker, czyli osoba, będąca użytkownikiem ojczystego języka. To sprawiło, że mój mąż bez wahania zapisał się na pierwsze zajęcia i opłacił z góry czesne.

Czasem trzeba skorzystać z pomocy innych, tak było i w tym przypadku. Najważniejsze, że efekty nauczania pojawiły się w stosunkowo szybkim czasie od rozpoczęcia nauki. Grunt to systematyczność i pracowitość, a tego memu „uczniowi” nie brakuje…