Kochałem wizyty w poradni okulistycznej

badanie wzroku

Pamiętam, że jako dziecko zawsze lubiłem wizyty u okulisty. W przeciwieństwie do innych lekarzy, których badania bywały nieprzyjemne i bolesne, badanie wzroku zawsze było miłe, wesołe i krótkie.

Do którego optyka warto chodzić?

badanie wzrokuNie wiem czego była to zasługa – może to był najlepszy okulista dziecięcy w Bydgoszczy, który potrafił do mnie trafić tak, że nie bałem się go i chciałem go odwiedzać. Może po prostu ciężko było sprawić, że badanie wzroku będzie bolesne czy nieprzyjemne. W każdym razie poradnia okulistyczna do której chodziłem bardzo dbała o to, by nikt nie wychodził stamtąd przerażony czy zniechęcony. Każda wizyta oznaczała różnego rodzaju magnesy na lodówkę z odznaczeniami na wzór harcerskich, za każde badanie otrzymywałem małego lizaka bez cukru. Ponieważ niestety posiadałem całkiem znaczną wadę wzroku, w przeciągu kilku dni zawsze czekała mnie wizyta u jeszcze jednej osoby, która jednak również miała dobre podejście do dzieci. Salon optyczny prowadzony na jednym z bydgoskich osiedli naprawdę trzymał poziom. Okulary nie były tanie, ale były naprawdę porządne – lekarz potwierdził, że gdyby moi rodzice oszczędzali na okularach, to zapewne moja wada obecnie byłaby jeszcze kilkukrotnie mocniejsza. Optyk był jednak ekspertem w swojej dziedzinie i potrafił po mistrzowsku zinterpretować wyniki badań wzroku. Gdy dostałem nowe okulary zwykle cieszyłem się jakbym dostał worek cukierków. Każde kolejne wyglądały poważniej i doroślej od poprzednich. Poradnia okulistyczna oczywiście od razu ustalała mi kolejny termin wizyty, na którą to wyczekiwałem z niecierpliwością.

Dziś, gdy sam mam dziecko w wieku sześciu lat, wiem, do której przychodni i do którego optyka z nim chodzić. Z radością widzę, jak syn z przyjemnością wyczekuje wizyty u okulisty, i tak jak ja kiedyś – chce jak najszybciej dostać nowe okulary.

Czytaj więcej na: Salonvision.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.