Fabryka i tanie terminale pos

terminale pos

Nie sądziłem nigdy, że praca w fabryce jest aż tak ciężka. Myślałem, że w dwudziestym pierwszym wieku większość rzeczy wykonuje maszyna, a człowiek jest tam bardziej od tego, by kontrolować jej pracę.

Terminale pos i łatwa praca

terminale posNiestety, w fabryce w której ja się zatrudniłem sprawy wyglądały nieco inaczej. Konkretniej rzecz ujmując, produkowaliśmy terminale płatnicze. To takie urządzenia służące do płatności bezgotówkowych, na przykład w hotelach. Dostałem przydział do działu zajmującego się jednym konkretnym rodzajem – naszą działką były tanie terminale pos. Nie była to zbyt skomplikowana praca, właściwie to nawet nie pracowałem przy produkcji jako takiej – ja je po prostu pakowałem. Miałem całą stertę pudełek, i każdy terminal pos musiałem odpowiednio zapakować w folię, dołożyć instrukcje i gwarancje, a potem zamknąć w pudełku i włożyć do kartonu. Nie wiem czemu, ale podobała mi się ta praca. Co prawda było ciężko, ale nie było pracy jak przy oraniu pola. Klimatyzowana duża hala zapewniała prawdziwy komfort pracy, kierownicy byli z kolei bardzo sympatyczni i spokojni. Jedyne co ich interesowało, to to, by każdy zrobił swoje. Jeśli ktoś wyrabiał normę, to nie było istotne na którą godzinę przychodził do pracy, czy też o której wychodził. Oni zresztą również wchodzili i wychodzili jak chcieli, nie patrząc w ogóle na to, jak mają przypisane zmiany.

Niestety wypłata była raczej niska, ale nie mogłem spodziewać się niczego innego na takim stanowisku. Chyba wyjadę na zachód – za taką samą pracę będę zarabiać znacznie więcej pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.